Logo Zakładu Aktywności Zawdowej im. Jana Pawła II w Branicach

Dzieląc się opłatkiem

W dniu 21-22 grudni przystroiliśmy świątecznie pomieszczenie drukarni w naszym zakładzie, a w pomieszczeniu stołówki rozpoczęły się przygotowania do zakładowej wigilii. Nasze Panie, które znane są z talentów kulinarnych, z zapałem przygotowywały smakołyki na wigilijny stół: domowe pierogi, uszka, barszcz i smażoną rybę. Nadzór nad przygotowaniami pełniła p. Krysia Wanat, która ma już dużą "zaprawę" , gdyż jest to już dla niej czwarta wigilia w zakładzie, którą przygotowuje. Dzielnie wspierały ją w tym koleżanki i koledzy.

Przy współnym stole dzieląc się opłatkiem świętym pomnijmy, że dzień ten jest pokoju i miłości świętem.
Przy współnym stole dzieląc się opłatkiem świętym pomnijmy, że dzień ten jest pokoju i miłości świętem.

W godzinach porannych 23 grudnia wszyscy pracownicy naszego zakładu zasiedli do pięknie udekorowanego stołu wigilijnego aby podzielić się opłatkiem i złożyć sobie życzenia świąteczne i noworoczne. Kierownik Dariusz Kaśków serdecznie powitał wszystkich pracowników, jak również gościa pana Stanisława Wodyńskiego i w kilku zdaniach opowiedział o sytuacji zakładu oraz złożył obecnym życzenia świąteczne. Później łamano się opłatkiem i składano sobie życzenia. Przez kilka lat wspólnej pracy w zakładzie wytworzyła się bardzo rodzinna atmosfera, co sprawiło, że wszyscy doskonale się czuli. Na stołach stopniowo pojawiały się smaczne potrawy i wszyscy do woli się nimi raczyli.

Mistrzowie kuchni w akcji O sytuacji zakładu mówił kierownik Dariusz Kaśków
Mistrzowie kuchni w akcji O sytuacji zakładu mówił kierownik Dariusz Kaśków
Śpiewaliśmy najpiękniejsze kolędy Przełamanie się opłatkiem i serdeczne życzenia
Śpiewaliśmy najpiękniejsze kolędy Przełamanie się opłatkiem i serdeczne życzenia

Później było wspólne kolędowanie, które zainicjował p. Wiesław grając na gitarze, a po niedługiej chwili dołączył do niego Ryszard Świtała grając na akordeonie. Wspólnie stworzyli świetny akompaniament do śpiewanych kolęd. To było bardzo serdeczne i ciepłe spotkanie, kończące kolejny rok funkcjonowania zakładu. Co nas czeka w przyszłym roku, to życie pokaże.

Pracownicy ZAZ Branice

IV Kolęda naszego zakładu w Urzędzie Marszałkowskim w Opolu

W dniach 8-9 grudnia br. odbyła się w Urzędzie Marszałkowskim impreza promująca zatrudnienie i rehabilitację osób niepełnosprawnych w naszym zakładzie – "IV Kolęda". W jej trakcie zaprezentowaliśmy wyroby powstające w dziale ceramiki artystycznej. Mieliśmy niepowtarzalną okazję zobaczyć, jak osoby odwiedzające nasze stoisko, a było ich niemło, oglądają je, podziwiają wzornictwo i nabywają, by ozdobić swoje domy na nadchodzące święta. W niejednym domu stanie w tym roku aniołek, świecznik, czy inna ozdoba, którą własnoręcznie wykonaliśmy.

IV Kolęda ZAZ w Urzędzie Marszałkowskim w Opolu
IV Kolęda ZAZ w Urzędzie Marszałkowskim w Opolu
Jak widać humory nam dopisywały Prezentowaliśmy szeroki asortyment wyrobów:
Jak widać humory nam dopisywały Prezentowaliśmy szeroki asortyment wyrobów:
najwięcej było aniołków, były Mikołaje,
najwięcej było aniołków, były Mikołaje,
świeczniki ...i oczywiście szopki.
świeczniki ...i oczywiście szopki.

To była dla nas wszystkich bardzo inspirująca impreza i mamy nadzieję, że w przyszłym roku również będziemy kontynuować tę piękną tradycję.

Pracownicy zakładu

Wycieczka nad Solinę

"Zielone wzgórza nad Soliną"- któż nie zna tej pięknej piosenki i nie marzy o wyjeździe nad Solinę, aby samemu móc podziwiać jej piękno. Nam udało się spełnić to marzenie pomimo wiele obawy i trosk, czy zniesiemy trud podróży do tego pięknego zakątka; jakby nie było, to 440 km. Wczesnym rankiem 15 czerwca ruszyliśmy na 4 dniowy pobyt w tym uroczym miejscu. Podróż, ku zdumieniu wszystkich przebiegła sprawnie bez większego zmęczenia, na co niewątpliwie miała wpływ pogoda - wprost wymarzona na taki wypad - i doskonały nastrój.

Widok na Jezioro Myczkowskie Widok z zapory solińskiej
Jezioro Myczkowskie Widok z zapory solińskiej

O godzinie 16.00 dotarliśmy do Ośrodka Caritas w Myczkowcach gdzie mieliśmy zarezerwowane noclegi. Po odświeżeniu się poszliśmy na obiadokolacje, a o godz. 20.00 zebraliśmy się przy ognisku, gdzie piekliśmy kiełbaski i śpiewali piosenki przy akompaniamencie harmonii i gitary. Drugi dzień spędziliśmy na zwiedzaniu Myczkowca, gdzie znajduje się mniejsza zapora wodna. Po południu każdy indywidualnie mógł zwiedzić ośrodek, w którym się zatrzymaliśmy, a było co oglądać. Na terenie ośrodka znajdowało się mini zoo gdzie podziwialiśmy piękne, jelenie, lamy, dziki, pawie i wiele innych zwierząt. W innej części były cudowne miniatury kościołów bieszczadzkich, a w centrum tego stał pomnik Jana Pawła II. Obok ośrodka znajdował się kościół, w którym można było wziąć udział w nabożeństwie.

Widok z zapory robi wrażenie Spacer po zaporze
Widok z zapory robi wrażenie Spacer po zaporze
Rejs statkiem po jeziorze Zwiedzaliśmy mini ZOO obok ośrodka
Rejs statkiem po jeziorze Zwiedzaliśmy mini ZOO obok ośrodka

Dzień zakończyliśmy wieczornym pieczeniem kiełbasek i wspólną zabawą. Kolejny dzień, to już trzeci, rozpoczęliśmy od rejsu statkiem po jeziorze Solińskim, później był spacer po zaporze Solińskiej i zwiedzanie w Ustrzykach Dolnych Muzeum Bieszczadzkiego. Było to dość wyczerpujące, ale i tak wieczorem znaleźliśmy jeszcze siłę, aby wziąć udział w pożegnalnym ognisku.

Ogród miniatur: kościoły z terenu Bieszczad Śpiew i ognisko na zakończenie dnia
Ogród miniatur: kościoły z terenu Bieszczad Śpiew i ognisko na zakończenie dnia

W czwartym dniu o godzinie 9.00 musieliśmy z żalem pożegnać to urokliwe miejsce i ruszyć w drogę powrotną do domu. Wycieczka ta, jak zaznaczyłam na początku, była spełnieniem marzeń wielu pracowników, tym wspanialszym, że oprócz przeżyć związanych z pobytem w przepięknej okolicy, obejrzenia wielu ciekawych miejsc oraz dobrej zabawy uwierzyli we własne siły, że stać ich na znacznie więcej niż przypuszczali przed wycieczką. Wróciliśmy do domu cali i zdrowi z cudownymi obrazami solińskich wzgórz zapisanymi głęboko w sercu.

Serdecznie dziękujemy kierownikowi naszego zakładu panu Dariuszowi Kaśków za umożliwienie nam spełnienia naszych marzeń, a naszym instruktorom za codzienną pomoc i serdeczną dbałość.

Krystyna Wanat

Strona 1 z 2