Archiwum
III rocznica utworzenia ZAZ w Branicach
Zakład Aktywności Zawodowej w Branicach został utworzony 12 kwietnia 2006 roku, a jego organem założycielskim jest Stowarzyszenie na Rzecz Osób Niepełnosprawnych z siedzibą w Głubczycach. Pomimo piętrzących się trudności Stowarzyszenie zrealizowało wtedy swój zamiar i stworzyło osobom niepełnosprawnym z Regionu Głubczyckiego warunki do aktywizacji zawodowej i zdobycia kwalifikacji niezbędnych do wejścia na rynek pracy.
Minione 3 lata funkcjonowania Branickiego ZAZ-u potwierdziły, że inicjatywa była potrzebna i pożyteczna, o czym może zaświadczyć 50 osób niepełnosprawnych, które dzień w dzień z różnych miejscowości Powiatu Głubczyckiego zjeżdżają do Branic, by uczyć się i pracować pod opieką 5 instruktorów.
Przy stole biesiadnym pracownicy ZAZ uczcili rocznicę utworzenia swojego zakładu
Zakład Aktywności Zawodowej w Branicach, którego patronem od 16 października 2006 r. jest ŚP. Jan Paweł II, stwarza osobom niepełnosprawnym dobre warunki do pracy i rehabilitacji. Obecnie funkcjonują w nim działy: ceramika artystyczna, drukarnia, oficyna wydawnicza i introligatornia. Branicki ZAZ jest jednym z 52 działających w Polsce.
Jedną godzinę dziennie każdy pracownik niepełnosprawny zgodnie z ustawą o ZAZ-ach może poświęcić na rehabilitację, którą prowadzą zatrudnieni w zakładzie wykwalifikowani terapeuci-rehabilitanci. Od kilku miesięcy pracownicy otoczeni są również opieką psychologa.
Przez minione 3 lata zmieniało się kilkakrotnie kierownictwo zakładu. Kierowali nim: Paweł Dornfeld, Dariusz Kaśków, Stanisław Wodyński i obecnie ponownie Dariusz Kaśków. Każda z tych osób pozostawiła po sobie coś dobrego i wzbogaciła go na swój sposób i dzięki temu zakład działał efektywnie w każdym z zadań, jakie zostały przed nim postawione.
 |
 |
 |
| Pani Krystyna - jak zawsze dbała, by każdy otrzymał coś dobrego |
Kierownik Dariusz Kaśków mówił o przeszłości i przyszłości ZAZ |
Pan Ryszard Świtała muzyką
i śpiewem rozkręcił zabawę |
Na biesiadzie, jaką pracownicy ZAZ zorganizowali 25 czerwca, by uczcić jubileusz zakładu, przy małym "co nie co" kierownik Dariusz Kaśków pozytywnie podsumował miniony okres w historii zakładu. Mówiąc o obecnej sytuacji stwierdził, że kryzys ekonomiczny, jaki dotknął cały świat, a w tym i Polskę, odbije się również na branickiem ZAZ-ie. Będzie mniej środków, ale to nie zagrozi zakładowi. W przyszłości zostanie zintensyfikowana działalność zakładu w kierunku przystosowania pracowników niepełnosprawnych do wejścia na rynek pracy oraz na rozwój działalności i pozyskiwanie nowych klientów na wyroby produkowane w zakładzie.
Przy suto zastawionych stołach, w dobrej atmosferze jest czas, by pomówić o realiach i sposobach rozwiązania trudności.
Kierownik zakładu mówił nie tylko o kryzysie, ale również o perspektywach: o zakupach potrzebnego sprzętu rehabilitacyjnego i rekreacyjnego, wycieczkach, przyszłym urlopie - o sprawach cięższego kalibru i zabawnych.
Po wystąpieniu kierownika, swoimi zdolnościami muzycznymi i wokalnymi popisywał się Ryszard Świtała, który grając na akordeonie i śpiewając popularne piosenki biesiadne potrafił w naturalny sposób zamienić tę imprezę w spontaniczną zabawę i wspólne śpiewanie.
Widząc tylko tę scenę: rozbawionych ludzi, rozśpiewanych, próbujących tańczyć, bawiących się, widziało się zespół ludzi, którzy przez minione lata stali się załogą, rodziną - stali się sobie bliscy. Widziało się też, jak potrzebne są ZAZ-y ludziom niepełnosprawnym, jak praca, rehabilitacja, mądrzy ludzi, którzy potrafią dotrzeć do drugiego człowieka i mu pomóc, sprawiają, że ci odnajdują się, odzyskują wiarę w siebie i pomimo choroby mogą i potrafią być użyteczni. Trzeba im tylko trochę pomóc, a korzyść dla nich i całego społeczeństwa jest ewidentna.
|